czwartek, 3 stycznia 2013

OBSERWACJA KRISTEN I ROBERTA


Garren Toogood. Doceniany paparazzi poprzez wiele magazynów, portali plotkarskich, etc. Nie mogło oczywiście obyć się bez śledzenia sławnej na cały świat pary – Kristen Stewart oraz Roberta Pattinsona. Fotograf pojawił się w Isle of Wight, gdzie miało pojawić się Robsten. Wraz z pomocnikami, paparazzi kręcił się około o północy w okolicy pubu. Nadzieje footografa na spotkanie Kristen i Roberta powoli znikały. A jeśli to fake i para tak naprawdę nie jest w tym miejscu? Noc zagościła już na dobre, Garren zrezygnowany usiadł na deptaku, sprawdzając różnych ludzi na Twitterze. Ale wtedy ujrzał nadzieję w postaci przyjaciół aktorów, których jednak wciąż brakuje… Chwila rozglądania się i tak – są! Kristen Stewart i Robert Pattinson, siedzą tam przy stole, czekają na kolejny rok. Natychmiast wtopili się w tło, przykładając oko do obiektywu. Zdążyli zrobić kilka zdjęć, które szybko rozprzestrzeniły się po internecie. Co się stało potem, było spełnieniem najśmielszych marzeń dla każdego młodego człowieka. Pattinson osobiście podszedł do Garrena i zapytał: „Dlaczego nie możesz zostawić nas w spokoju?”, jak oznajmia paparazzi na swoim profilu na facebooku. Stał tam twarzą w twarz, z jedną z największych gwiazd na świecie. W tym momencie Robert nie przypominał już tego miłego faceta, który pojawia się na ekranie naszego telewizora czy też kina. Czyżby zachowanie obronne lwa broniącego swoje ukochane jagniątko? Ale odeszli ze zdjęciami na aparacie z myślą, że będzie jeszcze jedna szansa na zrobienie zdjęć. Z pomieszczenia wychodzą ich przyjaciele; oznak filmowej pary brak. Natychmiast opuścili samochód, biegnąc z powrotem do pubu, ale tam również żadnych znaków obecności Kristen i Roberta. Więc wrócili, znów. Sącząc coca-colę i przesyłając zdjęcia jednocześnie, wyciągnął swój aparat, kładąc go na dachu swojego Clio i ponownie go zamknął. A potem znów nie mógł wierzyć własnym oczom… Pattinson wraz z panną Stewart ukrywają się na plaży. Pobiegli po schodach w dół, wzdłuż szlaku, a Garren kilka metrów dalej. I chwilę później przyjaciele byli z powrotem wokół paparizzi. A aktorzy zginęli. Mimo, że zdjęć brak, ale wspomnienia zostały. Wspomnienia ciężkiej pracy. Cóż, wychodzi na to, że próby zrobienia zdjęć w tej porze roku to nie lada wyzwanie… Pod lupę weźmy Sylwester z 2011/2012 roku.

zmierzch.ocom.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...