Strony

niedziela, 27 lutego 2011

Wywiad Robertem Pattinsonem dla Daily Record


Robert Pattinson udzieli wywiadu dla brytyjskiego portalu Daily Record. Specjalnie dla naszych użytkowników przetłumaczyliśmy ten wywiad z nim. Zapraszamy do lektury. Prosimy o szanowanie naszej pracy i poświęconego na to czasu, jeśli chcesz wykorzystać wywiad na swojej stronie podaj rzetelnie jego źródło.
Robert Pattinson – łamacz serc z Zmierzchu ujawnił, że zaadoptował szczeniaka, żeby złagodzić potworną samotność, która czuje mieszkając w hotelach. Urodzony w Londynie 24-latek jest bogaty, sławny, spotyka się z seksowną koleżanką z planu Kristen Stewart(20 lat). Wszystko to wydaje się być idealnym życiem dla wielu ludzi, ale nie bez solidnych podstaw w Ameryce oraz ciężkiej pracy – przyznaje, że czuje się obciążony. Nawet jego kumple z Anglii nie chcą go odwiedzać w Stanach, gdzie wiedzą, że ciągle otaczają go tłumy histerycznych fanów.


Rozmawiamy w Los Angeles, tuż przed wyjazdem do Vancouver w Kanadzie, gdzie ma kontynuować zdjęcia do nowego filmu z Sagi Zmierzch „Przed Świtem”. „Wiem, że to smutne” – mówi. „Wielu aktorów ma masę ludzi, którzy towarzyszą im przez te kilka miesięcy, kiedy pracują nad jakimś projektem. Ale nie moi przyjaciele; ich ego by tego nie zniosło. Mówią ‘Nie jestem częścią twojego świata. Mogę zatrzymać się w jakimś normalnym hotelu przez jakiś czas, jeśli jest to Los Angeles albo Nowy York, ale nie zamierzam wyjeżdżać do jakiegoś miasta na prowincji.’ To właśnie z tego powodu adoptowałem szczeniaka. Jest ze schroniska i miał być uśpiony. Mam go od jakiś dwóch, trzech dni, oni (w schronisku) trzymają je tylko 10 dni. Wariował tam. Jest taki śmieszny. Przyleciałem tu prywatnym samolotem z Luizjany, gdzie pracowałem na planie Zmierzchu, więc zabrałem go ze schroniska, a następnego dnia już był na pokładzie prywatnego samolotu. To trochę jak Lady And The Tramp (Pani i Włóczęga).” Piesek nie ma jeszcze imienia, ale aktor żartuje: „Nazywam go Robert”.
Oto refleksja dotycząca jego rosnącej sławy – pojawiła się informacja, że Pattinson ma rzekomo wręczać nagrodę na gali Oscarów w niedziele. Ale mówi, że nic nie zostało jeszcze ustalone i nie wydaje mu się, żeby musiał się stroić z tej okazji. Powiedział: „Nie. Pracuję w niedzielę w nocy. Pracowałem w Boton Rouge przez 6 miesięcy, a teraz kończymy kręcić sceny w Vancouver.”
Tak samo jak z nowym szczeniaczkiem, podróżuje z własnym sprzętem TV („zawsze mają beznadzieje telewizory w hotelach”) i kilkoma z kolekcji 5 tysięcy płyt DVD. Kupił je, ale nigdy nie ma czasu, żeby je obejrzeć. Robert, który napisał dwie z piosenek do ścieżki dźwiękowej „Zmierzchu”, ma także ze sobą kolekcję gitar, z którymi zawsze podróżuje. „To wkurzające, kiedy nie możesz po prostu gdzieś wyjść, porządnie się napić i zostać do piątej nad ranem. To nie takie fajne.”
Keanu Reeves jest znany z tego, że kiedy opuszcza hotele, w których mieszkał, rozdaje ekipie filmowej i zarządowi hotelu wszystko co zgromadził. Rob mówi: „Oddałem wszystkie moje meble z mieszkania w Boton Rouge, ale książki i inne rzeczy mam zgromadzone w różnych miejscach na świecie. To absurdalne. Ubrania – nie mogę ich oddać. Nie mam pojęcia dlaczego. Noszę codziennie te same rzeczy a i tak mam już stosy i stosy i stosy tych ubrań. Raz na dwa lata, idę do mojego schowka i wybieram czego mogę się już pozbyć. Robię trzy rzeczy, przeszukuję wszystko, pakuje i umieszczam w schowku.”
Druga część „Przed Świtem” pojawi się w kinach w przyszłym roku, i tak jak Daniel Radcliffe z Harry’ego Pottera, Pattinson pożegna się z rolą, która uczyniła go światową gwiazdą. Na początku uważał sławę za utrapienie i przeszkodę w prowadzeniu normalnego życia, które jak przyznaje, było dość nudne. Przez ostatnie dwa lata, jak mówi, uczył się jak radzić sobie z szaleństwem fanów, którzy bezustannie go śledzą, oraz ze sławą. Cztery lata temu Pattinson mógł chodzić po Soho (słynna dziennica, gdzie odbywają się wszystkie premiery) w Londynie gdzie żył w spokoju. Gdy tylko Zmierzch został zrealizowany – wszystko się zmieniło – krzyki, gonitwy, został zmuszony zatrudnić ochroniarzy. Dodaje: „Teraz nie mam już czasu na to całe szaleństwo. Wcześniej to było zabawne kiedy wychodziłeś do tłumu i każdy zaczynał szaleć, to było jak nowe doświadczenie. Ale kiedy zaczyna się to dziać dosłownie wszędzie przestajesz sobie z tym radzić.”
Lotniska, szczególnie LAX, są jednymi z najtrudniejszych sytuacji, mówi. Ale nauczył się sobie z tym radzić; kupuje bilet na 20 min przed odlotem samolotu, a później już się ukrywa, aż wejdzie na pokład. „Zakrywam głowę kocem i zasypiam tak długo aż nie wsiądę na pokład.”Samoloty i samochody stały się codzienną rutyną i pomimo, że wydaje się to być efektowne, dla Roberta to tylko mała część jego pracy, którą musi zaliczyć. Pracuje non stop od ukończenia ostatniego filmu z sagi, starając się budować swoje referencje rolami w „Wodzie dla słoni” u boku Reese Witherspoon, którego premiera zaplanowana jest na maj oraz w filmie „Bel Ami” z udziałem Umy Thurman.
Gale na czerwonym dywanie nie są dla Roberta tak atrakcyjne jak nam się wydaje. „Pracuję połowę dnia, szykuję się w 10 min, zasypiam w samochodzie, wysiadam i jestem na gali 10 min, odwalam moją robotę wychodzę, wsiadam na pokład samolotu i wracam do pracy.”
Może to dlatego, że jest jednym z tych niezdarnych angielskich aktorów, jak na przykład Hugh Grant, ale mimo bycia niezwykle sławnym Robert nie lubi tego wykorzystywać. „Nie wymagam niczego od nikogo. Więc nie mają dla mnie znaczenia te wszystkie potężne sprawy. Nie wiem nawet na co je wykorzystać, oprócz kupowania okularów przeciwsłonecznych. To jedyna rzecz, na którą je wykorzystuje.”
Krytycy zarzucali Pattinsonowi bycie sztywnym, drewnianym, ale prawda jest taka, że występy aktora w dotychczasowych ekranizacjach sagi opierały się na tym, że miał mieć zaciśniętą szczękę i markotny wygląd. Same filmy też mają swoich przeciwników. Nawet fani wampirów napiętnowali je Fangs&Boon, które miało być uwłaczającym porównaniem do Mills&Boon – romantycznej powieści. Zrzędy mogą zostać uciszone dzięki dwóm ostatnim częściom, w których zobaczymy Kristen w roli ciężarnej Belli z Edwardem. On wtedy staje wobec perspektywy przemiany jej w wampira, a zabicia jej przez ich nienarodzone dziecko. Pattinson powiedział „To jest przerażające.”

Jak zawsze rozmowa o jego związku z Kristen jest zakazana. Nigdy nie potwierdzili że sa razem, pomimo że jest to mocno poparte plotkami, że są. Kiedy jednak zapytałem o jego zapotrzebowanie na miłość, zaśmiał się ” Zawsze są jakieś problemy kiedy jesteś zakochany w kimś. Szczególnie w filmach.”


Tłumaczenie: eBella&Jayme kristenandrobert.net

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz