Paparazzi przyłapali Kristen Stewart w sobotę, 5 października, na lotnisku w Los Angeles. Naszą uwagę przykuły tatuaże na ręce aktorki. Pierwsze z nich (znak nieskończoności i kreski) pojawiły się w lipcu, miesiąc później pojawiły się kolejne. Najnowsze to te, które nie do końca wyglądają na prawdziwe - rybka z... chmurkami do dialogów, młot i korona? Zastanawiamy się, czy to stałe ozdoby, czy też Kristen nudziła się podczas lotu i po prostu narysowała sobie coś długopisem? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz